nieruchomości szczecin łóżka Nieruchomości Zakopane Meble kuchenne Lublin prace licencjackie
Dzień Chłopaka Życzenia na Dzień Chłopaka

Świetne Tapetki
Nokia Siemens Ericsson Motorola Mitsubishi Panasonic Philips Sagem Alcatel Samsung Sony-ericsson Sendo Lg Sharp Nec Benq-siemens

Gry java
dla telefonu Alcatel
Kod: JV1036NUV
Aby otrzymać gry java - wyślij sms o treści JV1036NUV pod numer 7928


Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:JV1036NUV na numer 7928
Cena SMSa wynosi 9 pln (10,98 pln z VAT).


Pewien nowojorski gliniarz, którego na pewno dobrze znacie z filmów, zawsze natrafia na kłopoty. Na szczęście jesteś jeszcze Ty i możesz mu pomóc. Historia tej gry to wierna kopia pierwszej części filmu. Terroryści opanowali wieżowiec, wzięli zakładników, zaminowali budynek, mają żonę naszego bohatera… Sytuacja bez wyjścia? Wcale nie! Stań do tej niesamowitej rozgrywki. Dla ułatwienia na początku nie dostaniesz żadnej broni i wyposażenia ;)
Usługa gry java dostępna na telefony Alcatel: OT 756, OT 556, C651, OT 735i, C552, OT 757, C652, C550, C750, C630, C701,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.

Wierszyk...
Chociaż ty, Jago, same tylko dwory I miasta chwalisz, nawiedzić obory (Wszak się i dworscy przejeżdżają radzi) Wiejskie nie wadzi. Nie gardź folwarkiem, tak wielcy panowie Zbiegali w pole po pokój i zdrowie, Tak się bawili ludzie przed potopem Bydłem a snopem. Wtenczas, co dały domowe okoły, Tym się pyszniły niewyniosłe stoły, Mniej potraw było z lepszą dobrą wolą Przy chlebie z solą. Tym zawierszali niewrzące obiady. Co fruktów dały naszczepione sady, Co spłacheć roli, co spichlerz domowy I dojne krowy. Słodkich im ze Włoch win nie niosły muły, Nie znali Węgrów, symonów, rywuły, Pragnienie wodą śmierzyli stokową, Czaszą bukową. Albo z jęczmiennym przeważywszy słodem I piwnicznym ją wystudziwszy chłodem, Upracowanym żeńcom koło żniwa Dawali piwa. Domowe krosna samodziałkę tkały, Jedwabiu, złota chałupy nie znały, Len tylko biały wystawiał strój z pełna A z owce wełna. Co wszytko miła słodziła swoboda, Nie tknęła się ich przygoda ni szkoda. Ani gniew panów, ni co bieży w koło Fortuny koło. Ale i teraz pojrzyj na te kraje, Które ziemianin własnym pługiem kraje: Ujrzysz, że łacniej o pokój przy zdroju Niźli w pokoju. Wierniej spokojny wczas chałupy strzeże, Prędzej na górne bije piorun wieże, Prędzej wiatr kruszy zawiłą dębinę Niż gibką trzcinę. Na gospodarskie patrz tylko zabawy: Ten rybkom kopie sadzawki i stawy, Ten na nie, chociaż nie pewien, czy będą, Zachodzi z wędą; Ten piosnki śpiewa i wieśniackie wiersze, Ten wianki wije, ten z sitowia wiersze, Ten przy skaczących po trawie barankach Gra na multankach; Tamten z konopnej wywiera psy sforki, Ten tłuste tłucze kobusem przepiórki, Ten na lep albo w powikłane motki Łowi czeczotki: Ten płoty grodzi około rozsady, Ów szczepi w pniaki, ten obrywa sady, Ten śliwy leje na powidła w prasy, Ten rwie na lasy; Ten większym bydłem rznie grzbiet twardej roli, Ten zasię w skopiec zbierać mleka woli, Ten żnie, ów wiąże, ten pożęle snopy Układa w kopy; Ten w przetak mannę za porannej rosy Zbiera, ten młóci pozwożone kłosy, Ten wieje, a ten o jasny dzień prosi, Gdy siano kosi; Ów sery tworzy, ten ściska twarogi, Ten kapelusze plecie na śreżogi, Tamten na skrzypkach na imi^ swej kumy Wyrzyna dumy, A dokończywszy dorocznej roboty, Skoczy i w taniec, zrzuciwszy choboty, I szczerze myśli po dobrym obżynku O odpoczynku. Żaden mu rozruch nie rozerwie wczasu, Przykrego nigdy nie słyszy hałasu, Prócz szumu z wody, co snowi pomocy Dodaje w nocy. Zdrowszy mu owoc, smaczniejsza jarzyna, Co ją wykopie rydlem, niż zwierzyna, Niż chleb podbitą piętą wywiercany, Stojąc przed pany. To pałac jego - uklecona chata, Dworzanów trzyma parobcza zapłata, Straż się też wierna na złodzieja sroży, Kundel w obroży. Ostatek dworu: baran, ciołek, woły; Kapela: ptastwa krzyk z rana wesoły; Piernaty: trawa; namiot pokojowy: Cień jaworowy. Szkarłatów nie masz ni drogiego złota, Lecz oprócz kwiatków, co rostą u płota, Słońce mu daje złoto i purpury, Malując chmury. Po chlebie nie zna oprócz samej wody, W której się podczas przegląda z przygody; Wierne z sąsiadów, chociaż nie ma wiele, Ma przyjaciele. Zdrad dworskich, figlów wolen i obmowy Zjadłych języków, a jeśli ulowy Plastr podbierając żądło mu zaszkodzi, Miód to nadgrodzi. Tyran tu nie drze, krwią ziemie nie broczy, Wół tylko bodźcem zakłuty poskoczy, A pan, na przyszły pożytek udany, Strzyże barany. Wojny nie słyszał ani widział bitwy, Prócz między drobem z lotnymi rybitwy, Oprócz niekrwawej, którą zwodzą bycy Przy jałowicy. Zazdrość tu w samej ma miejsce ochocie, Kiedy się żeńcy ścigają w robocie, Albo się ptacy pieniem przekrzykują, Gdy słońce czują. Na nowy co dzień zysk wesoły wstanie, Snu mu zbyteczne nie przerwie staranie; Nie dbać o złoto, nie dbać o klejnoty - To jest wiek złoty. Przy dobrej myśli, kto ma żyzne pługi, Może i z dworskiej przeszydzać wysługi; Gdzie taka wolność, pokój i zabawa, Fraszka Warszawa. Sam mu Kupido zadaje niewczasy, Sam go na smętne myśli pędzi w lasy, Ani jest wolen przed Wenerą płochą Pod wiejską sochą. Dlatego i ja ciebie tam prowadzę, Jago, aza twej twardości co radzę, Aza cię w polu, którą wszytko tleje, Gwiazda zagrzeje. --

Dzień Chłopaka . info - Dziś imieniny Anatola, Edyty, Rafała